2007-02-07

Dwie ciocie naraz!

Dziś odwiedziły nas dwie ciocie na raz!! Ciocia Dorotka od razu zabrała sie za karmienie mnie marchewką. Tak jej się podobało, że z rozpędu chciała też Jakubka. Ale on był innego zdania :)

Ciocia Monika sprawdzała za to czy wybrała sobie dobrą bluzkę. Faktycznie - bluzka świetna, bo nie było widać na niej śladów mleka Jakubka. Podobało jej się też nasze radyjko. Mogę pożyczyć jakby co.

2007-02-05

Ale się dzisiaj działo!

Dzisiaj to naprawdę się działo:
1. Skończyliśmy już 4 miesiące i 1 dzień!

2. Jedliśmy pierwszą zupkę! Takim dziwnym sposobem. Mama dawała mi do buzi śmieszną długą łyżeczkę. Coś nie mogła wcelować. Ale ja popychałem zupkę rękami, żeby było szybciej. (A tak w tajemnicy to spróbowałem też kabanosa!)

3. Umiem już sam siadać! Co będę tak leżał na tym foteliku. No i usiadłem. A Babcia Róża na to "och" i "och". Co w tym trudnego??

4. Była u nas babcia Krysia. Bawiliśmy się razem cały wieczór. Ale było wesoło! I miałem szczęście. Fikuś musiał pójśc się kąpać, a ja udałem że śpię i mi się upiekło! :)

2007-02-04

Szymek i spółka

Mamy fajnego dużego kolegę Szymka. Ma już prawie 2 latka. Podobały mu się nasze zabawki i chciał się z nami bawić! Co chwilę sprawdzał czy śpimy w łóżeczkach. A potem nas zabrał na spacer. Zaprzyjaźniliśmy się też już na całego z ciocią Anią i wujkiem Adasiem.


2007-02-03

Zwykła sobota

Dzisiaj spędziliśmy pół dnia sami z Tatusiem. Mamusia pojechała kupować w tym czasie pieluchy i takie tam. W tym czasie Tato zorganizował nam sesję fotograficzną. Ale to męczące! Potem tak nas usypiał, że sam zasnął. Musieliśmy czekać aż się obudzi! Wtedy poszliśmy razem na spacer.



Wieczorem odwiedzili nas ciocia Asia z wujkiem Pawłem. Filipek tak się ucieszył, że aż zaczął mówić! Aż się mama zdziwiła, że on tak potrafi. Phi, ja tak umiem już dawno...A ja szarpałem ciocię za włosy. Było super.

2007-02-01

Mój Rekord!

Uwaga! Mój nowy rekord to 6,01 kilogramów. Przez ostatni miesiąc udało mi się zyskać aż dwa! Mama nie chciała wierzyć, że po operacji tak szybko wrócę do formy. Jeszcze mnie nie zna! :) Niedługo prześcignę Jakubka. Zostało mu jeszcze tylko pół kilo przewagi. Ale to już nie na długo!

Ale to był mecz!


Dziś oglądałem swój pierwszy mecz. Wcale nie było tak łatwo. Najpierw tato kazał mi spać w łóżeczku. Fikusiowi mama pozwoliła oglądać od początku. A ja niby miałem spać. Jaka to sprawiedliwość?? Przy drugiej dogrywce już nie mogłem wytrzymać. Buu Buu Buu. W końcu się udało! Oglądam mecz!! Ale numer! Przed samym końcem Fikusiowi puściły nerwy. Hi hi. I poszedł do łóżka. Jak wygraliśmy to ja zacząłem krzyczeć! A z wrażenia nie mogłem zasnąć! Jesteśmy w finale!!