2010-02-26

No w końcu!!

No, w końcu jesteśmy. Bo jakoś tak to przedszkole tyle czasu nam zabrało. No i Kajtek, Zuzia, Milenka, Wiktoria. Przecież też nimi musieliśmy się zająć. A nie tylko pisać i pisać. A działo się, działo. W końcu mamy już 3,5 roczku!! A razem to nawet 7!!

Nie będzie wcale po kolei. Zobaczcie dlaczego staliśmy się prawdziwymi mężczyznami!

1. Najpierw. Zgromadziliśmy środki transportu.

Z kolekcji śliniaków i pluszaków przeszliśmy do właściwszego zajęcia. Garażujemy w swoim pokoju auta. I to nie byle jakie. Ja: subaru, mini, trabanta, jaguara. A Fiku: toyotę, porsche, ferrari, opla. No i policyjne, strażackie, budowlane, traktory, koparki, betoniarki, dżipy. Zobaczcie sami.

2. Zbudowaliśmy pierwszy dom
Co prawdą pomogła nam w tym troszkę ciocia Asia i wujek Tomek. Ale właściwie to nie, bo co to jest pomalować kawałek dachu i komina. Wiecie ile mieliśmy z tym potem roboty? A urządzenie wnętrza? A schody? Dobrze, że dom ma dwa wejścia, więc można powiedzieć, że to bliźniak.


3. Zaczęliśmy ostro trenować.
Na pierwszy ogień wybraliśmy kolarstwo parkowe. Z pełnym zaangażowaniem i oczywiście odpowiednim wyposażeniem realizowaliśmy plany treningowe. Na razie Filip wygrywa na czas, ale ja za to mam lepszą technikę.


Byliśmy dobrze przygotowani do udziału w peletonie. Zdobyte doświadczenia wykorzystaliśmy przekazując rodzicom wskazówki trenerskie z tylnego fotela. Wyszło nieźle. Po drodze zapoznaliśmy rowerowe bliźniaczki, które niestety nie były zbyt rozmowne, bo zasnęły na samym początku trasy. Ach te dziewczyny...


Oprócz treningu szybkościowego zrealizowaliśmy też trening wytrzymałościowy wybierając się z wujkiem Arturem na ryby. Głównym efektem były co prawda nie ryby, lecz komary, ale i tak muszę uznać ten sezon za udany.


Nie obyło się jednak bez kontuzji.
Filip, jako prawdziwy mężczyzna, miał okazję ponownie wybrać się na oddział chirurgii. Tym razem chciał sprawdzić najnowszą technikę zaszywania głowy. Udało się raz dwa, doświadczenie Filipa jednak robi swoje.

Nie przeszkodziło to jednak w dalszych treningach. Przerzuciliśmy się na piłkę nożną i odbyliśmy wyjazdowy sparing w Zapuście. Dziadek Lesiu i Babcia Róża zapewnili nam doskonałe warunki i odpowiedni doping na meczach.

2009-01-23

Tata nie wygłupiaj!

Tata: Powiedz "tak"...
Fiko: Niee....
Tata: Powiedz "nie"...
Fiko: Nieee....
...
Tata: Powiedziałeś!! :)
Fiko: Tata, nie wygłupiaj się z Fikusia!!!

Co nam w duszy gra

Nie pochwaliłem się jeszcze. Mamy dwa nowe zespoły. Zobaczcie!

Pierwszy jest w stylu latino. Fiko jest solistą gitarowym - ma całkiem prawdziwą gitarę!! Co prawda jest to gitara dla czterolatków, ale Fikuś jest bardzo ambitny i już zna kilka chwytów.
Ja jestem w sekcji rytmicznej razem z moją chrzestną ciocią Monią. Gram na marakasach z pełnym zaangażowaniem, a ciocię nauczyłem wystukiwać rytm, który się z tym dobrze komponuje. No i do tego wszystkiego dźwięków latino dodaje ciocia Dorotka, która została przydzielona do sekcji cymbałkowej. Parę prób już było, niebawem zapraszamy na koncert!


Drugi zespół to klasyczne męskie trio. Fiko jak zawsze na gitarze. Ja dmucham w saksofon a Szymek uzupełnia perkusją, ze szczególnym uwzględnieniem werbla. Ten zespół to lekki klimat klasyki. Dużo trenujemy oddzielnie, ale jak się spotykamy to wszystko brzmi naprawdę idealnie.

Tak naprawdę to najwięcej trenuje Fiko, ale on jak zawsze dostaje najtrudniejsze partie. Tutaj solówka.

2008-12-30

Hu hu ha, hu hu ha...

No i gdzie ta zima???
Postanowiliśmy ją w końcu zobaczyć. Trzeba było dłuuugo jechać. Dojechaliśmy. Mama mówiła, że to Czarna Góra. Ja chyba czegoś nie rozumiem, bo ta góra była cała biała... :) W każdym razie śnieg się znalazł!!!





Na sankach było superowo!


Ale jeszcze lepiej mi szło na snowboardzie!

2008-12-09

Pytam

F: A co to jest?
M: Siusiak
F: A kto to przyczepił?
M: :)

2008-11-25

Balkon

Bardzo lubimy patrzeć przez balkon.
F: - Jaku co dziwisz?
J: - Auto sobie dziwię...

2008-11-22

Hmm...

Pytam dziś w drodze na basen:
J:- a kto kupił mamę i tatę?
Cisza. potem słyszę: hihi.
Więc pytam dalej
J:- a kto zbudował Jakubka?
I znowu słyszę hihi. więc jak to jest? kto zbudował Jakubka?