Wiecie, że nasza Babcia Krysia miała niedawno urodziny? Więc jak na prawdziwych mężczyzn przystało wybraliśmy się do Babci z kwiatkami. I z prezentem oczywiście. Z tej okazji postanowiłem też pomóc Babci i samemu coś ugotować.
Babcia jednak nie dała za wygraną. Chyba nie do końca zaufała moim talentom kulinarnym. I wcale się nie smucę, bo było pychota! Mniam mniam.
Testy trwają. Dołączyliśmy do nich statki dalekomorskie. Dziś wannolot. Służyc może też podróżom powietrznym, ale to zaprezentujemy innym razem. Fajowy.
Trochę nas przeziębiło, a pogoda jakaś taka niespacerowa. Ale nam to nie przeszkadza. Przecież mamy podwójną ilość pomysłów na domowe wariactwa.
Pomysł 1. Tunelo-domko-schowek. W sam raz na mnie i Filipka. Tylko czemu on się tak ciągle przepycha - ustaliliśmy przecież, że to ja będę zawsze bardziej schowany...
Pomysł 2. Zjeżdżalnia domowej roboty. Bardzo poręczna. Dodatkowo służy jako przewijak. Dwuosobowa.
Pomysł 3. Wolność wyboru. Mogę wejść. Mogę wyjść. A może jednak wejdę? Nie, wracam z powrotem. To nasze nowe łożeczkowe wyjście awaryjne. Podoba mi się bardzo!